
Zasnęła Matka Najświętsza na Górze Rachlejskiej i przyszedł do nie Pan Jezus, pytając . . .
Matuchno moja czy śpisz?
Tak, zasnęłam lecz tyś mnie najukochańszy synu przebudził.
Widziałam Cię w Ogrójcu, jak na Twoją Świętą Twarz pluto, Głowę cierniem okryto, a Ciało Twoje do Krzyża przybito, i bok Twój Święty włócznią przebity, z którego wytrysnęła woda i krew przenajświętsza.
I zapłakała Matka Jezusowa, a Pan Jezus do niej rzekł;
Kto ten Sen będzie odmawiał, czytał lub słuchał, dostąpi sto dni odpustu, w dniu tym nigdy nagłą śmiercią nie zginie bez przyjęcia ciała i krwi mojej, a kto o co będzie prosił w imieniu moim otrzyma.
